Poród VBAC Białystok

Poród.  To dzień, w którym w końcu widzisz swoje dziecko, rodzisz się jako mama i poznajesz nowe oblicze miłości. To nowe doświadczenie nierozerwalnie związane jest przeogromnym szczęściem, ale także trudem, bólem i wchodzeniem na dotąd nieznaną drogę.

Moje porody były różne – wywołane oxy, rozpoczęte naturalnie, przed terminem , po terminie, zakończone cc  lub vbac. Jednak najważniejszy był mój drugi poród  (VBAC), który dowiódł mojej siły, determinacji, przełamał stereotyp i umożliwił mi kolejne piękne doświadczenia porodowe. I to wszystko zdarzyło się w Białymstoku !

Pierwszy poród

vbac białystok

Pierwszy poród miałam pod koniec 2013 roku. Był on wywoływany parę dni przed terminem. Zostałam przyjęta na Oddział Patologii Ciąży w USK w Białymstoku. Cewnik Foleya zadziałał błyskawicznie. Zaczęło się od skurczy, a po 3 godzinach odeszły mi wody. Byłam gotowa skakać na piłce i kręcić biodrami. Jednak na sali porodowej kazali mi bezwzględnie leżeć. Dostałam znieczulenie. Do 10 cm praktycznie nie czułam bólu.

Oksytocyna.

Parte.

Akcja.

Po 3 godzinach prób lekarze uznali, że II faza trwa już za długo. Decyzja – cesarskie cięcie. Skrajnie wyczerpana ( zgodę na cc podpisałam panieńskim nazwiskiem ! ) zgodziłam się bez zastanowienia. Sam zabieg wspominam trochę „filmowo”, bo czułam się jak w Grey’s Anatomy. Jednak kolejne tygodnie były bardzo trudne .

Postanowienie

Po czasie mogę stwierdzić, że na pierwszy poród byłam nieprzygotowana fizycznie i psychicznie. Ból mnie zaskoczył, szpitalne realia mnie rozłożyły na łopatki, nieświadomość moich praw mnie pogrążyła. Wiedziałam, że przy kolejnym maluchu muszę zrobić wszystko, żeby udało się urodzić naturalnie. Nie chciałam przechodzić przez to wszystko jeszcze raz. Poza tym, już wtedy marzyła mi się duża rodzina. Miałam motywację.

rodzina Białystok vbac

Drugi poród

1 rok 4 miesiące i 19 dni później . . .

Znowu zostałam przyjęta na Oddział Patologii Ciąży, tym razem w Szpitalu Wojewódzkim. Ciąża po terminie, stan po cięciu. Plan był prosty – urodzić siłami natury po cesarskim cięciu (VBAC – Vaginal Birth After Cesarean).

poród Białystok vbacZaczęłam walkę. I nie była to porodowa “walka”, tylko “walka” z ludźmi. Wszyscy – począwszy od położnych, po pielęgniarki, innego doktora mówili, że poród i tak zakończy się cięciem, że próba jest bezcelowa i ryzykowna. Nikt nie wierzył, że mój poród będzie miał szczęśliwy naturalny finał.

Ja miałam w sobie pewność, że się uda, miałam wsparcie męża, który mnie dopingował, zielone światło od lekarza prowadzącego ciążę i wiedzę, że takie historie jak moja bardzo często kończą się porodem siłami natury.

Poród VBAC w Białymstoku

Naturalne próby wywołania porodu okazały się bezskuteczne. Zgodziłam się na oksytocynę. Zaczęłam aktywnie współpracować z dzieckiem tak, jak mnie uczyli w Szkole Rodzenia. W końcu odeszły wody. Zaczęły się mocniejsze skurcze. Odmówiłam znieczulenia.

Przy VBAC ( w mojej ocenie przy każdym porodzie) ważne jest żeby “słyszeć” swoje ciało. Istnieje ryzyko pęknięcia macicy w miejscu szwu po cesarskim cięciu. Ewentualny ból rozchodzącej się blizny na macicy podobno różni się od bólu porodowego, więc dla mojego bezpieczeństwa wolałam być świadoma, by móc to kontrolować.

II faza porodu. Akcja, skurcze, parte i ….

Urodziłam drugiego syna drogami i siłami natury !!! Mój VBAC.

narodziny Białystok vbac

Okazało się, że synek miał 4090 g i 59 cm ( dobrze, że usg przed porodem podało błędny wynik (ok. 3700g), bo inaczej nie dopuściliby mnie do próby VBAC ). Personel nie krył zdziwienia.

Jestem żywym dowodem, że można w takim krótkim odstępie między porodami urodzić naturalnie. Piszę ten post, żeby dać kobietom wiarę i nadzieję, że w Białymstoku da się urodzić naturalnie po cięciu cesarskim.

Oby było więcej takich historii jak moja.

Kolejny VBAC ?

W najbliższych latach czeka mnie kolejna walka o VBAC.  Mój czwarty poród znowu zakończył się cesarskim cięciem ze względu na miednicowe ułożenie dziecka i przewidywaną dużą wagę ( choć zaczynam mieć wątpliwości, czy aby na pewno musiał ?) Podobno jest jeden lekarz w Białymstoku ( a raczej Grajewie), który ma odwagę przyjmować takie porody. Pożyjemy zobaczymy 🙂 Bądźcie pewni, że o tym napiszę 🙂

Jeszcze słowo do mam, które czekają na poród. Musicie znać swoje prawa, możliwości, procedury. Czytajcie, pytajcie, szkolcie się i wybierajcie wartościowe warsztaty. Zadbajcie o wsparcie psychiczne ze strony męża, który będzie znał wasz plan porodu i będzie bronił ustalonych przez was priorytetów !

A dla mam, które mają pragnienie walki o poród siłami natury po cesarskim cięciu polecam grupę na facebooku – NATURALNIE PO CESARCE Grupa Wsparcia. Można tam znaleźć wiele motywujących historii, ciekawych porad i, co najważniejsze, wsparcie innych mam.

Pozdrawiam

MatkaŚledzi

1 Comment

  1. SzczęśliwaMama

    5 marca 2020 at 14:02

    Dziękuję za ten wpis ❤
    Moj pierwszy poród był 13 dni po terminie. Po tygodniu na patologii ciąży, podaniu oksytocyny i kilku godzinach oczekiwania doczekałam się skurczy, niestety po 14h okazało się że dziecko się zaklinowało i zostało wykonane CC. Rok i 4 miesiące później poród 9 dni po terminie (moje dzieci same się nie wybierały na świat). Przyjęto mnie na oddział patologii ciąży i poinformowano, że jestem jutro pierwsza do CC. Nikt mnie nie zapytał czy chciałabym spróbować urodzić SN, dopiero pani doktor, ktora sprawdzała czy jestem gotowa na zabieg zapytała dlaczego chcę CC. Z racji małego dziecka w domu (z wagą urodzeniową 4400g), dość krótkiego czasu od poprzedniego porodu i z obawy że już tyle po terminie i nic się nie dzieje nie zawalczyłam o poród SN, a bardzo chciałam sama urodzić.

    Ten wpis dał mi nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone i kiedy będziemy gotowi na kolejne dziecko będę walczyć o poród SN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

© 2020 matka śledzi

Theme by Anders NorenUp ↑