Lekarz rodzinny musi być najlepszy.

Jak wiecie, mam trójkę dzieci. W związku z tym, jesteśmy w przychodni rodzinnej 3 razy więcej niż przeciętny jedynak. Ośmieliłabym się powiedzieć, że jesteśmy nawet z 5 razy więcej, ponieważ jak tylko pojawi się wirus, katar, czy gorączka od razu przenosi się na wszystkie dzieci.  Ten rok szczególnie dał nam w kość,  wirusy opanowały dom, a my byliśmy bliscy miana ekspertów od chorób wszelakich.

Do czego zmierzam ? Nasza aktualna sytuacja rodzinna i atak wirusów w sezonie jesienno -zimowym sprawiły, że zaczęłam analizować ostatnie wizyty u lekarza. Dwa razy z rzędu Pani doktor źle dobrała antybiotyk dla dziecka. Później zamiast zlecić dodatkowe badania skierowała nas do szpitala, bo jak to określiła, nie wie o co chodzi ( oczywiście nie pojechaliśmy, chociaż podejrzewam, że jakby to dotyczyło pierwszego dziecka to byłabym tam po 5 minutach). Dopiero po wizycie prywatnej i trzecim antybiotyku dziecko wróciło do zdrowia. Później doświadczyliśmy błędnej diagnozy, niepotrzebnego antybiotyku, czy braku pomysłu na leczenie.  Dodatkowo przychodnia, do której należeliśmy miała bardzo utrudniony system zapisów na wizyty. Często dzwoniąc w poniedziałek najbliższy termin był na środę/ czwartek.  To wszystko dopiero otworzyło mi oczy, że czas na zmiany. Pewnie późno, ale lepsze to niż wcale.

Decyduj dobrze !

Zacznijmy od tego, jak wybieramy lekarza rodzinnego, któremu powierzamy zdrowie naszych dzieci ?

1.ODLEGŁOŚĆ

Jak się okazało, naszym głównym wyznacznikiem była odległość od domu !! Doszłam do wniosku, że skoro lekarza mamy “rzut beretem” od domu, to po co marnować pieniądze i czas na dojazdy ?  Błąd. Odległość nie powinna odgrywać żadnej roli w wyborze lekarza.

2. PRZYZWYCZAJENIE

Każdy z nas należał do jakiejś przychodni. Zna korytarze, sposób funkcjonowania, wie gdzie WC, ma w komórce wpisane numery telefonu ( albo przynajmniej jest świadomy, że rano nie ma szans się dodzwonić) i zna nazwiska lekarzy. To wszystko tworzy przyjazną atmosferę, której nie chce się opuszczać. Błąd. Pamiętajcie,  że oddajecie dziecko pod opiekę dla specjalisty, do którego musicie mieć zaufanie, a nie do budynku.

3. MOJA LEKARZ Z DZIECIŃSTWA

Pamiętacie nazwisko Waszej lekarki  z dzieciństwa ? Ja pamiętam 🙂  A kojarzycie myślenie – ” Skoro Pani doktor leczyła mnie od maleńkości ( żyję i mam się dobrze), niech teraz zajmie się moimi dziećmi.” Błąd. To nie może być głównym powodem naszej decyzji.

4. ZNAJOMA

Pani doktor to moja dobra koleżanka. Znamy się z liceum, to i skierowanie łatwiej dostać, umówić się prościej, a poza tym jakoś głupio się przepisać. Błąd. Lekarza znajomego zawsze dobrze mieć w zanadrzu, ale lekarz dla naszych dzieci musi być po prostu najlepszy z możliwych.

Pewnie jest więcej powodów, którymi nieświadomie kierujemy się przy wyborze lekarza, ale skupmy się może na tych, którymi powinniśmy się kierować 🙂

Nie bójmy się mieć wymagania.  

Nie bójcie się mieć wymagania. Macie całkowite prawo wybrać dla waszych dzieci najlepszego lekarza.

Nie chcesz szczepić, to szukaj takiego lekarza, który cię do tego nie będzie zmuszał. Nie chcesz podawać antybiotyków, to szukaj takiego, który stosuje alternatywne metody. Potrzebne Ci częste wizyty domowe, to szukaj takiego lekarza, który taką usługę oferuje. Szukaj, szukaj, aż znajdziesz takiego, który twoje oczekiwania spełnia, i do którego masz 100% ZAUFANIE.

Dobrze też sprawdzić jak funkcjonuje dana przychodnia. Jeśli dziecko choruje w poniedziałek, to dokładnie w ten sam dzień (ewentualnie następny) powinno zostać przyjęte do lekarza. Nie może być tak, że najbliższy proponowany termin jest za trzy dni, bo w ciągu tego czasu kaszel może przerodzić się w zapalenie płuc.

Pamiętajcie też, że “najlepszy” lekarz będzie dla każdego z nas znaczył coś innego 🙂

Nie bójmy się zmian.

My ostatecznie zmieniliśmy przychodnię rodzinną.  Wróciliśmy do Pani doktor, z którą mieliśmy już kiedyś przyjemność się spotkać. Przyjmuje w Centrum Medycznym REVITA. Co prawda to spory kawałek drogi od domu, ale odległość nie ma już znaczenia, ważne są właściwe diagnozy i skuteczne leczenie dzieci.

Pamiętajcie, że można zmienić lekarza rodzinnego 2 razy do roku bezpłatnie. Wystarczy w nowej przychodni wypełnić deklarację.  Poprzednia przychodnia zobowiązana jest przesłać karty szczepień dzieci do nowej przychodni i już. Nie trzeba nic załatwiać, ani się tłumaczyć z podjętych decyzji 🙂

A jaka jest Wasza historia z wyborem lekarza rodzinnego  ?

Ps. Mój wpis nie ma na celu zachęcić Was do częstych zmian lekarzy, tylko ma dodać odwagę do zmiany jeśli czujecie, że jest coś nie tak.

Pozdrawiam

MatkaŚledzi

6 Comments

  1. Bardzo ważny temat. My zmieniliśmy lekarza rodzinnego naszych dzieci po tym jak poprzez 3 miesiące (w tym czasie 3 wizyty, głównie szczepienia te pierwsze od urodzenia) lekarz nie Zauważył – olbrzymich wodniaków jąder-od razu skierowanie na operację dostaliśmy od chirurga kiedy poprosiłem znajomego ortopede żeby rzucił okiem. Coś czego nie dało się przeoczyć nie zostało zauważone, lekarz twierdził że się wchlona i to normalne, ale takie nie było. Za nami 3 oparacje – takie to normalne. Poza tym nie można było umówić się do lekarza na konkretną godzinę, tylko przyjechać i czekać z dzieckiem w każdym wieku. Na szczepienie też nie można było się umówić tylko czekać a Pani dr biegała między gabinetami dzieci zdrowych i chorych.

    • karolina

      19 marca 2019 at 12:48

      Dzięki za ten komentarz. Właśnie straszna jest ta nieświadomość rodziców, że mają prawo i możliwość znaleźć dzieciom najlepszego lekarza. Często właśnie dopiero takie sytuacje otwierają nam oczy i zmuszają do działania. Życzę zdrówka 🙂

  2. Już od dłuższego czasu nosze się z zamiarem zmiany lekarza dla synka, tylko jakoś brak mi „odwagi”. Na pierwsze wizycie domowej po porodzie Pani doktor była bardzo miła, wysłuchała i odpowiedziała na wszystkie pytania, natomiast w gabinecie spotykam jakby inna osobę. Nie wiem czy to brak czasu, obecność „doświadczonej” pani pielęgniarki czy jest jeszcze inny powód takiej zmiany. Dodatkowo jest wieczny problem aby się umowic na wizytę, no i przecież ja jako młoda matka nic nie wiem o zdrowiu, żywieniu i funkcjonowaniu mojego dziecko i mam się trzymać tego co zaleca pani doktor.
    Dzięki MatkoŚledzi! Pomogłaś mi podjąć decyzje 🙂

    • karolina

      19 marca 2019 at 12:51

      Cieszę się, że zmotywowałam Cię do działania 🙂 Popytaj znajomych, którzy mają dzieci, może akurat ktoś będzie w stanie polecić ci lekarza godnego zaufania 🙂 A odnośnie matczynej intuicji, to często warto jej posłuchać, szczególnie wtedy kiedy nie ma się zaufania do aktualnego lekarza. Ja tak zrobiłam parę razy i dzięki temu udało nam się ominąć szpital i antybiotyki. Powodzenia 🙂

  3. > Przyjmuje w Centrum Medycznym REVITA

    oh nie 🙁 Oczywiscie wiem o jaką Panią Lekarz chodzi bo sam z dziećmi do niej jeżdżę 🙂 ale smuci mnie to.

    Przegapiłaś w swoim poradniku jedną ważną rzecz: czas lekarza nie jest z gumy i prędzej czy później zacznie dochodzić do takiej sytuacji, że w poniedziałek nie będziesz mogła na poniedziałek umówić.

    Więc im częściej jest polecany, tym szybciej dorpowadzisz do sytuacji, że Twój ulubiony lekarz stanie się taki, jak ten od którego uciekłaś.

    Tym samym więc żałuję, że wybrałaś tą samą lekarz co my ale jednocześnie gratuluję dobrego wyboru 😉

    • karolina

      19 marca 2019 at 12:43

      Trochę liczyłam się z tym, że przyznając oficjalnie, którego lekarza wybrałam narażam się na wzmożony ruch w przychodni 🙂 Jednak trochę czuję, że Pani doktor należy się docenienie w takiej właśnie formie 🙂
      PS: W każdym razie, może do zobaczenia w poczekalni:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.